Mam problem z tęczą

Homopropaganda? Gender lobby? Zakamuflowana opcja gejowska? Oddajcie sprawiedliwość i Żydom, zanim wielka moc Izraela sama się o nią upomni.


Przedwczoraj zawrzało w pewnej części polskiego internetu: otóż mBank, jedna z największych instytucji finansowych w Polsce, został oskarżony o homofobię! Cały zarzut znalazł się w poście jednej z klientek:

Dzień dobry. Widzę, że mbank wpisuje się w najnowszy polski trend dyskryminacji i homofobii. Chciałam ustawić na swojej...

Opublikowany przez Eni Anna Urbańska na 29 listopada 2017

Jak widać po samych komentarzach pod postem, sporo osób było oburzonych decyzją pracownika banku, za co potem oczywiście mBank przepraszał i ponownie rozpatrzył prośbę pani Eni, tym razem akceptując wzór z tęczową flagą. Znalazły się także i głosy potępiające ostateczną decyzję, posądzające bank o uległość wobec mniejszości seksualnych. Jednym z takich głosów był post strony Zbyt Poinformowani, w którym jeden z adminów, kryjący się pod pseudonimem "dwk", wyraził ubolewanie, że flaga Izraela na spersonalizowanej karcie jest niezgodna z regulaminem mBanku. Cóż, tyle że… flaga fladze nierówna, więc porównanie symbolu państwowego do symbolu dumy jest nie do końca właściwe. Przemilczę także komentarze śmieszków, twierdzących, że ”jak to bank – w domyśle żydowska instytucja – może być antysemicki?!”.

Z drugiej jednak strony, zwolennicy Zbyt Poinformowanych całkowicie się nie mylą, gdyż tęczowy wzór może się kłócić z art. 70 ust. 8 pkt. 5 Regulaminu kart debetowych dla osób fizycznych […] mBanku S.A. z dn. 28 września 2017 r. Mimo że LGBT nie jest żadną zwartą, sformalizowaną organizacją, to jednak jest to ruch społeczny działający na rzecz równouprawnienia osób z mniejszości seksualnych, nierzadko mający realny wpływ na regulację pewnych przepisów prawnych. Jest to więc taki sam aktor polityczny jak związki zawodowe, kościoły i narody nieposiadające własnych państw.

O "poprawność polityczną" mBank został oskarżony już w kwietniu tego roku, a to za sprawą spotu pt. "Siłacz". Pojawiły się pseudośmieszne opinie, że głównym bohaterem reklamy jest ”pedzio”, ”pizda” itd. Niestety podobnych komentarzy już nie przeczytamy, bo mBank ma w zwyczaju "prywatyzować" archiwalne spoty (powyższy filmik to mirror).

Ponadto, w jednym komentarzu mBank pisał, że skojarzenie tęczowej flagi z logotypem konkretnej organizacji jest nadużyciem, a w innym, że u nich nie ma miejsca na nietolerancję i hołduje pewnym wartościom – m.in. chlubie w związku z własną tożsamością, w tym seksualną. Skoro mBank ceni osoby, które są dumne tylko z powodu własnej orientacji seksualnej (rzeczy, na którą i tak nie mamy wpływu, bo przecież z tym się rodzimy), to dlaczego nie pozwala innym otwarcie manifestować swoje przywiązanie do Izraela? Kraju, który – jako jedno z nielicznych współczesnych państw – już kilka tysięcy lat temu zaczął budować swoją tożsamość nie tylko na fundamentach stricte narodowych czy religijnych, ale i również kulturowych. W czym są gorsi Żydzi, którzy przez setki lat – mimo życia w diasporze – walczyli o zachowanie swojej indywidualności oraz niepodległe państwo, od innych grup jak kobiety, czarni czy homoseksualiści, którzy domagali się tolerancji i partycypacji w życiu społeczno-politycznym?

A że grafika nadesłana przez użytkownika "dwk" przedstawia flagę Izraela? Nadinterpretacja! Ktoś w mBanku niesłusznie założył, że Gwiazda Dawida jest logotypem konkretnej organizacji (tu: państwa Izrael) i może być kojarzona z religią! Ten heksagram, znany już od stuleci, to nie tylko, wbrew pozorom, symbol narodowy czy religijny, ale także godło syjonizmu: czyli nie konkretnej organizacji, a ogółem ruchu społeczno-politycznego – zupełnie jak LGBT z tęczową flagą!

Źródło: Tess Scheflan (JINI) @Virtual JerusalemIzrael to najbardziej tolerancyjny kraj dla mniejszości seksualnych na Bliskim Wschodzie. Natomiast mBank, banując biało-niebieską flagę, w opinii niektórych może odznaczać się nie tyle co antysemityzmem, a nieposzanowaniem żydowskiej społeczności LGBT.

Byłbym też sceptyczny co do twierdzenia pani Urbańskiej i jej zwolenników, że omawiany bank wpisuje się w homofobię tylko z powodu pierwotnego bana na tęczową kartę. Prawdziwym przejawem dyskryminacji byłoby nierówne traktowanie klientów ze względu na orientację (a nie słyszałem, by pracownicy mBanku gorzej odnosili się do – lub w ogóle nie obsługiwali – gejów i lesbijek). Z drugiej strony, nie rozumiem złośliwych oponentów oburzonej klientki, wskazujących, że mogła przecież skorzystać z usług konkurencji, zamiast żalić się na Facebooku. Może po prostu oferta banku z kolorowym logo okazała się najatrakcyjniejsza dla pani Eni – pojmujecie?

Przechodząc do sedna sprawy, źle nie postąpiła tutaj ani klientka, która musi wyrażać swoje poparcie dla szczytnych idei za pomocą durnej karty kredytowej, ani mBank, który początkowo odrzucił/ostatecznie zaakceptował (niepotrzebne skreślić) tęczowy wzór. Wina leży przede wszystkim w instytucjach bankowych, które kilka lat temu zaczęły oferować możliwość doboru grafiki na awersie kart płatniczych. Fajna opcja dla klientów, trzeba przyznać; niemniej pozostaje pytanie, czy banki w ogóle mogą promować – również pośrednio – różne ideologie itp. Jeśli nie powinny, to niestety mBank niejako zaburzył ten "neutralny światopogląd", uginając się pod naporem tzw. polityczno-poprawnej krytyki.

Źródło: mBankW ofercie personalizacji karty mBank oferuje kilka gotowych wzorów, w tym także "krajowych", jak np. ta atrakcyjna wizualnie biało-czerwona flaga. Dlaczego więc proporzec z Gwiazdą Dawidową jest już nieakceptowany?

W sieci można znaleźć także komentarze podejrzewające, że posty pani Eni Urbańskiej i/lub strony Zbyt Poinformowani to zaplanowana z góry akcja marketingowa, mająca na celu promowanie banku niemieckiego udziałowca Commerzbank AG. Nie chciałbym tu jednak oskarżać kogokolwiek, moim zamiarem nie jest także działanie na szkodę ww. internautów oraz mBanku, choćby poprzez możliwość nawoływania do bojkotu. Za to zachęcam wszystkie strony tego sporu do pewnej refleksji, czy ich czyny faktycznie są słuszne. W przypadku omawianego banku wyrażam szczerą troskę, podpowiadając, czy nie istnieje przypadkiem potrzeba wdrożenia odpowiednich poprawek do regulaminu, by podobne (mini)afery – związane z oskarżeniami o dyskryminację/faworyzowanie pewnych grup oraz działania niezgodne z przepisami, również tymi wewnętrznymi dla banku – nie miały miejsca w przyszłości.

Swoją drogą, ciekawi mnie, czy Gilbert Baker, projektując flagę LGBT, wiedział, że będzie sprawiać ona nie lada kłopoty. Cóż za paradoks, że fikuśne barwy, które miały nie tylko symbolizować odmienną seksualność, ale także spokój i harmonię – jak i sama tęcza, która przecież od dawien dawna ma pozytywne skojarzenia – doprowadzą do tego, że nagle wszyscy będą mieć jakiś problem z tęczą.

(Głosy: 1)

Zobacz także:

Mam problem z tęczą

Homopropaganda? Gender lobby? Zakamuflowana opcja gejowska? Oddajcie sprawiedliwość i Żydom, zanim wielka moc Izraela sama się o…

Posted by

Udostępnij: